Pasja ogrodnictwa w budownictwie

Walczymy z kretami. Jeśli ktoś jest pasjonatem ogrodnictwa, uprawiania własnego ogródka, to zapewne posiada ogromną wiedzę na temat poszczególnych roślin. Jednocześnie wie nie tylko o tym, w jaki sposób zasiewać poszczególne rośliny, jak je pielęgnować, ale także wie, na jakie zagrożenia są one narażone. Miłość do kwiatów, do roślin, pasja ogrodnictwa na pewno jest tą piękną, pozwala być bliżej przyrody, ale w tym przypadku nie ogranicza się jedynie do zbierania plonów czy też do podziwiania efektów pracy w ogrodzie, ale ponadto polega również  na konieczności walki ze szkodnikami, chwastami i innymi elementami niepożądanymi w ogrodzie.

 

Popularne szkodniki

Jednym z bardziej popularnych szkodników, z jakimi przychodzi nam się zetknąć w naszej polskiej rzeczywistości ogródków działkowych, warzywnych, przydomowych obejść jest kret. Z pozoru niewinnie wyglądające stworzonko drążące sieć podziemnych korytarzy tak naprawdę jest istotą niepożądaną w naszym ogródku, gdyż doprowadza on do strat w uprawianych roślinach. Wszyscy doskonale znamy kopce kreta, którymi nieraz wręcz usłany jest nasz ogród. Nie chodzi bynajmniej o to, że wygląda to nieestetycznie, gdyż w takiej sytuacji można oczywiście na tego kreta przymknąć oko, ale chodzi o to, że przez te podziemne prace małego futrzaka uszkodzeniu ulegają uprawy, które są przedmiotem naszej działalności. Oczywiście można powiedzieć, że nic prostszego, tylko zastosować jakąś trutkę. Jednakże z uwagi na to, że krety są w Polsce zwierzętami pozostającymi pod ochroną, walka z nimi na pewno jest znacznie utrudniona. Oczywiście są różne legalne sposoby na to, aby z nimi walczyć takie jak rolmarket.pl/pol_m_Siatki-199.html. Na pewno nie można działać w tym kierunku, aby go unieszkodliwiać, zabijając je. Miłość do ogrodu, do roślin ogrodowych na pewno jest piękną pasją, pozwala się prawdziwie odprężyć, ale mimo tego, że w znanej piosence możemy usłyszeć, iż miłość wszystko wybaczy, to jednak w tym przypadku obecności kreta nie można tolerować. Oczywiście na sporadyczne jego wybryki można przymknąć oko, ale gdy zagości on na stałe w naszym ogrodzie, to trzeba z nim walczyć.

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *